-
Możemy dzisiaj nic nie robić? – Zapytała Mi wchodząc do pokoju.
-
Dobrze. – Odpowiedziałem posyłając jeden z tych uśmiechów, któremu zawsze
przypatrywała się z iskierkami w oczach.
- To
ja sobie poleżę a Ty, co będziesz robił?
-
No.. Nic! Czyż nie o to prosiłaś?
-
Ach! Tak tylko sprawdzam czy jesteś gotowy?
-
Zawsze!
Zamknąłem
oczy i starałem się nic nie robić. Po chwili słychać było nic nierobiącą Mi.
-
Kochasz mnie? – Zapytała.
Oderwałem
się od nic nie robienia i spojrzałem w jej kierunku.
-
Kocham Cię. – Odpowiedziałem.
-
Ale miałeś nic nie robić. Dlaczego mnie kochasz?
- Bo
JESTEŚ!
Obydwoje
zamknęliśmy oczy i z przyklejonymi myślami, w ciszy, do końca dnia nic nie
robiliśmy.
25.05.2012r.

:) "dla miłości nieśmiertelność" Emily Dickinson
OdpowiedzUsuńNieśmiertelność bez miłości? :)
Usuń