środa, 30 czerwca 2010

Ostatni Smok



Oddychał ciężko. Chciał krzyknąć, przywołać ją, ale słowa utknęły głęboko w nim. Myśl, że nigdy jej nie zobaczy, nigdy jej nie usłyszy, nie poczuje jej zapachu, jej dotyku powodowała panikę i przerażenie.
- Nie! To nie tak miało być – wyszeptał.
Pamięta jak zabierał ją na wzgórze. Żeby dostać się na sam wierzchołek musieli przenikać przez mgłę – czerwoną od wschodzącego słońca. Zawsze wybierał tą porę dnia. Siadali wtedy i rozmawiali – długo i radośnie dopóki mgła nie opadła. A później patrzyli przed siebie w milczeniu i wiedzieli, że SĄ. Czuli siebie w sobie…
Ostatkiem sił pokonując ból zawołał. Powietrze rozfalowało się niosąc jej imię coraz dalej i dalej aż zapanowała całkowita cisza.
Upadł grzbietem na ziemię. Nie wiedział ile czasu upłynęło, kiedy poczuł na sobie krople. Podniósł powieki i zobaczył Ją - klęczącą nad nim.

Rozchylił wargi żeby coś powiedzieć, ale tylko uśmiechną się i…
Ostatni smok padł.

30.06.2010r.


czwartek, 24 czerwca 2010

Forbidden Fruit Sapientia


Kochać się tak po prostu.
W tym: „tak po prostu”  jest więcej życia niż w przymiotnikach boskich.
Bez przesądów i oczekiwań. Zawsze szczerze wobec siebie i uczciwie wobec innych. Bez ocen i oczekiwań. Spontanicznie zawsze i do końca czerpiąc radość z ulotności chwili nie licząc, że powtórzy się dając jeszcze jedną szansę i sposobność korekcji błędów.
Przypisujemy Bogu boskość nie wiedząc, że On tęskni za „normalnością”, że tęskni żeby zrobić rano kawę i móc powiedzieć: „dzień dobry Kochanie, na co masz dzisiaj ochotę?”
Czy ktoś kiedykolwiek zastanowił się dlaczego Bóg stworzył Wszechświat, Ludzi, inne Byty?
Tak, wiem! Bóg jest wszechmocny i nic nie musi. Wiem też, że Bóg jest samotny i w ramach swojej władzy tworzy Byty mogące kochać i mogące być kochane.
Z miłości tworzy religię – i chwała mu za to – tworzy więzi między ludźmi i między ludźmi a Nim.
W miłości pokazuje brak lęku, a radość jedynie z miłości wynikającą.
W miłości pokazuje siłę tworzenia nas i świata nas otaczającego.
Prostota uczucia, wiary, nas samych, tworzy siłę nas samych, wiary, uczucia.
Dlaczego usiłujemy doszukiwać się zagadek w życiu skoro życie jest proste i nieskomplikowane?
Może wystarczy dać się prowadzić życiu ciesząc się z każdego wyniku wyboru ścieżki?
Tak! Brak oczekiwań rozwiązuje wszystkie problemy. Brak oczekiwań zawsze daje możliwość kolejnego wyboru, kolejnej radości, kolejnej interakcji, kolejnej sposobności by powiedzieć: Kocham cię!
Wierząc w Boga wierzymy w siebie. Jeżeli nie wierzymy w siebie, skrywamy prawdę o sobie przed sobą, nie wierzymy w Boga. Nie wierzymy w Tego, który dał nam siłę tworzenia siebie w sposób dowolny i nieograniczony. Dał nam możliwość kochania.
Brak wiary w siebie powoduje brak wiary w cokolwiek a wtedy stajemy się jedynie maszynami bezdusznymi a nie ludźmi stworzonymi na wzór i podobieństwo Boga.
Możemy szukać zadań w czasie dla nas przypisanym, ale dopóki nie zrozumiemy podstawowego zadania, dopóty będziemy sądzić o wyjątkowości i ważności wszystkich pozostałych.
Nie ma pozostałych, jest jedno zadanie determinujące całe nasze życie i Ty o tym wiesz – inaczej nie miałabyś w oczach wypisanej nostalgii.

24.06.2010r.