wtorek, 5 czerwca 2012

W Ludzkiej Skórze


Pytasz, kim jestem, że ośmielam się w Twoje oczy patrzeć?
Jestem Wędrowcem zrodzonym z Ciebie. Jestem Tobą tak jak Ty jesteś Mną.
Prosiłeś żebym przyszedł, więc nie oczekuj, że stanę z opuszczoną głową. Jesteśmy równi, bo tak chciałeś. Nie odbieraj mi szacunku do Ciebie. Jesteśmy Jednym – Sobą, Prawdą.
To nie choroba przywiodła mnie do Ciebie, lecz wiara. Nasza wspólna wiara w Nas samych.
Nie pytaj mnie czy wolałbym być kamieniem?
Nie sprzeciwiałeś się, kiedy zdecydowałem się być człowiekiem. Wolny wybór ludzkiej formy pozbawia dyskomfortu związanego z jej natury wadami, z wadami bycia tu – na Ziemi w tej formie.
Czy, nie dlatego pozwoliłeś nam być ludźmi, bo mimo swojej mocy brakuje Ci tego, co ludzi czyni pięknymi? Ich człowieczeństwo, zmienność natury, emocjonalność. To, że kochają Cię, tylko dlatego, bo wierzą w Ciebie bezwarunkowo bez chęci przywłaszczenia sobie Twojej miłości.
Masz rację. Jest nas takich mało, ale Pustka istnieje miliardy lat a ludzie zaledwie procent tego.
Masz własne marzenia, my też je mamy. Wypełniamy Tobą Pustkę w nas.
Uczysz nas cierpliwości, sam bądź cierpliwy. Przecież wiesz, że mamy jeden wspólny cel.

05.06.2012r.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz