poniedziałek, 23 grudnia 2013

חסד





The Savior must have been
A docile Gentleman
To come so far so cold a Day
For little Fellowmen

The Road to Bethlehem
Since He and I were Boys
Was leveled, but for that 'twould be
A rugged Billion Miles

The Savior must have been a docile Gentleman - Emily Dickinson







piątek, 20 grudnia 2013

Uśpiony Strumień


Był początek sierpnia.

Przez chwilę, w lusterkach, łuna miasta majaczyła w oddali aż do całkowitego zniknięcia. Reflektory odważnie szperały w ciemności, rozświetlając asfaltową drogę.
Poprawił się w fotelu, wypił łyk zimnej wody, włączył CD z „Led Zeppelin”, przestawił na „Imigrant Song” i zamknął oczy.
Nie! Nie…! Oczu nie zamknął.
Prawdopodobnie zdarzało wam się, jadąc samochodem nie pamiętać pokonywanych kilometrów, nie rejestrować tego, co było wzdłuż drogi? Dopiero pod wpływem nieokreślonego impulsu odzyskiwaliście świadomość.
Tak działo się w jego przypadku.
Szlaban w biało-czerwone pasy zagradzał drogę. Stałby przed nim jeszcze kilka chwil, zastanawiając się, o co chodzi gdyby nie pukanie w szybę.
Pani wychylona z budki machała do niego ręką, jednocześnie coś mówiąc. Przyciszył muzykę, opuścił szybę.
- No, proszę pana…! Już chciałam wzywać pogotowie – usłyszał.
- Dobry wieczór – powiedział do pani o purpurowej twarzy. – Proszę powiedzieć, gdzie jestem? – Zapytał z miną niewiniątka.
- Na końcu autostrady, proszę pana – powiedziała pani już z mniej purpurową twarzą.