Przyjaciółka
namawia mnie do napisania ciągu dalszego opowiadania, którego początek
popełniłem jakiś czas temu. Może publikacja jego doprowadzi autora do strony z napisem: "Koniec"?
No
cóż! Być może będzie to mały krok dla ludzkości, ale duży krok dla mnie ;)
Tytuł
roboczy: „Chylenie się w stronę nieufności”
Nie
było mu łatwo określić gdzie jest.
Za
każdym razem, kiedy decydował się na „skok” jego ciało drżało. Unikał wtedy
luster, bo wiedział, że kiedy patrzył na siebie widział strach.
Strach
towarzyszył mu od dawna. Od czasów, kiedy wolność stała się przekleństwem.
