wtorek, 18 września 2012

Reason of attempts? Liberation



Przyjaciółka namawia mnie do napisania ciągu dalszego opowiadania, którego początek popełniłem jakiś czas temu. Może publikacja jego doprowadzi autora do strony z napisem: "Koniec"?
No cóż! Być może będzie to mały krok dla ludzkości, ale duży krok dla mnie ;)

Tytuł roboczy: „Chylenie się w stronę nieufności”

Nie było mu łatwo określić gdzie jest.
Za każdym razem, kiedy decydował się na „skok” jego ciało drżało. Unikał wtedy luster, bo wiedział, że kiedy patrzył na siebie widział strach.
Strach towarzyszył mu od dawna. Od czasów, kiedy wolność stała się przekleństwem.

piątek, 14 września 2012

Hsin Hsin Ming


Wielka Droga nie jest trudna
gdy idziesz nią bez upodobań.
Gdzie nie ma miłości i nienawiści,
tam wszystko staje się jasne.
Najmniejsze jednak rozróżnienie
dzieli nieskończenie Niebo i Ziemię.
Jeśli chcesz ujrzeć Prawdę,
nie bądź za, ani przeciw.
Ciągła walka dobra i zła
jest chorobą umysłu.
Gdy umysł nie pojmuje prawdziwego sensu rzeczy,
bezpowrotnie znika wrodzony mu spokój.

czwartek, 13 września 2012

Wiersz



"Wszystkie zjawiska
są iluzjami
pojawiającymi się w umyśle.
Jak można bać się
własnych wyobrażeń?
To nic innego jak przejawienie się spontanicznej gry
jasnego światła.
Nie ma więc powodu
do niepokoju.
Każda z aktywności umysłu jest podobna
do wizerunku na płótnie,
dlatego będę spoczywać w medytacyjnej równowadze."

Jeszie Tsogjal.



piątek, 7 września 2012

Libido


Siedział na ławce już jakiś czas.
Wybierał zawsze tą na końcu peronu by mieć pewność, że nikt nie zakłóci jego czasu. Ławka skrywała się w cieniu jedynego drzewa w okolicy, co było dodatkowym argumentem żeby wybrać właśnie ją. Lubił tu przychodzić.
Mała stacyjka kolejowa wybudowana nie wiedzieć, dlaczego tutaj i dla kogo?
Wokół pola rozciągające się po sam horyzont i jedynie droga – kręta, jakby nie mogła być prosta – przypominała, że nie jest to miejsce całkiem zapomniane.
Zdarzało się, że drogą tą przychodzili ludzie zostawiając za sobą małe obłoczki kurzu. Stawali na peronie i czekali. Kiedy pociąg przyjeżdżał wchodzili bez zbędnego zamieszania do wagonów i siadając najczęściej przy oknie oddawali się swoim myślom.