piątek, 15 czerwca 2012

Pustka


Siedziała nad brzegiem wody.
Wydawała się ciemnym posągiem tła budzącego się nieba.
Zawsze energiczna – taki niespokojny duch – teraz z pozoru nieruchoma, wpatrzona gdzieś poza horyzont, zastygła w obrazach widzianych wyobraźnią.
W na przemian rozszerzających się i zwężających źrenicach niebieskich Jej oczu wschodzące słońce malowało duszę skrywaną pod falującymi piersiami.
Może to chłodny wiatr poranka, a może myśl o Tym, którego pragnęła a nie kochała, w którego ramionach trwanie miłości czuła i spokój tysięcy lat doświadczeń Jego, powodowały nabrzmiałość sutków, krzyczących w obcisłej bluzeczce?
Na co dzień starała się nie obnosić ze swoją dziewczęcą kobiecością, ale tym razem nie ukrywała reakcji ciała na projekcje umysłu.
Kiedy zapominała o Swojej ludzkiej naturze, że jest człowiekiem, radość wypełniała każdą chwilę Jej bycia, bez odrzucania czegokolwiek w imię Misji i Przeznaczenia.
Często przychodziła w takie miejsca jak to, żeby poszukać Siebie, żeby zrozumieć Siebie.
Pragnęła poznać naturę Pustki.
Zbierała Kamyki Swojej Wieży Eiffla nie wiedząc, że staje się Przestrzenią bez zanieczyszczeń, że to, co pragnęła poznać tworzy się w Niej. Pustka – odbite Piękno Jej Duszy.

15.06.2012r. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz