niedziela, 22 stycznia 2012

Oczy


Codziennie patrzył na swoje odbicie w lustrze. Na oczy, które patrzyły na niego.
Wiedział, że już wcześniej je widział. Obie pary oczy budowały relację miedzy sobą, przenikały się spojrzeniami. Każda ich para konstytuowała z tego co było, to co będzie i jest.

Dzisiaj wstał wcześnie.
Za oknami panował jeszcze półmrok zimowego poranka. Odchodząca noc zostawiała resztki latarnianych świateł skrzących się w kryształkach leżącego śniegu.
Lubił taką iluminację.
Odkręcił kran z ciepłą wodą, zanurzył w niej ręce. Kiedy tak stał usłyszał cicho wypowiadane słowa:
- Spójrz na mnie. Spójrz mi w oczy.
Podniósł wtedy głowę i spojrzał w oczy.
- Co widzisz?
- Siebie. – Odpowiedział.
- Czy ufasz nam? – Zapytały oczy.
- Przecież wiesz. – Odpowiedział i zaczął golić się nucąc dobrze mu znaną melodię.

 22.01.2012r.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz